Cześć mam na imię Liliana mam 8 lat i mieszkam w Norwegii.Moja mama jest Norweżką a tata Polakiem.Mam również siostrę która wygląda dokładnie tak jak ja.Właśnie zaczął się rok szkolny dlatego idę z z małym plecaczkiem w stronę szkoły,niestety moja siostra chodzi do innej klasy niż ja.
Lekcje prawie się skończyły,została jeszcze jedna język norweski,bardzo dobrze radzę się z tym językiem.Po lekcji miałam wracać do domu ale pomyślałam,aby poczekać na Arianę.Czekałam godzinę,dwie a jej nie było ale zauważyłam chłopca który wychodzi ze szkoły i idzie w moją stronę,siada na ławce i mówi:
-Czemu tu tak sama siedzisz?-Zapytał.
-Czekam na siostrę ale jej nie ma.-Powiedziałam smutno.
-A czy ona wygląda tak jak ty?-Zapytał.
-Tak.
-No to widziałem jak wychodzi ze trzy godziny temu.A poza tym jestem Anders Fannemel.-Podał mi rączkę.
-A ja Liliana Stoch.-Uścisnęłam rękę.
-Będę do Ciebie mówił Lilka.
-Ładnie,jedynie moja babcia z Polski tak do mnie mówi.
-Jesteś Polką?
-W połowie.Moja mama jest Norweżką a taka Polakiem.
-Aha.Idziesz ze mną do domu?
-Z miłą chęcią,ale muszę wracać do domu.
-A nie miałabyś ochoty przyjść do mnie?Pobawimy się,pogramy w coś?
-No dobrze.-Powiedziałam i zeszłam z ławki Anders podał mi rękę a ja ją chwyciłam.Szliśmy w stronę jego domu,ale ta droga była bardzo podobna do drogi którą zawsze wracam ze szkoły.Doszliśmy do jego domu,bardzo się zdziwiłam,ponieważ Jego dom stał obok mojego.
-Anders chyba jesteśmy sąsiadami.-Zaśmiałam się.
-Na prawdę?-Zdziwił się.
-Tak.Widzisz tamten biały dom-Pokazałam ręką na mój dom,pokiwał głową.-Ja tam mieszkam.-Poszliśmy do niego i bawiliśmy się oraz graliśmy na komputerze i tak było dzień w dzień albo u niego albo u mnie,bardzo się zaprzyjaźniliśmy robiliśmy mnóstwo zdjęć sobie razem ale pewnego dnia wracałam ze szkoły i od razu poszłam po Andersa żebyśmy się pobawili u mnie,podeszłam pod drzwi zapukałam,ale zamiast Andersa otworzyła mi jakaś dziewczyna.
-Dzień dobry,jest może Anders?
-Jaki Anders?-Zapytała zdziwiona.
-No Anders Fannemel.
-Aaa,Wyprowadzili się dzisiaj.Jestem Aneta jestem twoją nową sąsiadką.-Podała mi rękę.
-Liliana.-Uścisnęłam jej rękę.-Przepraszam ale muszę już iść.-Powiedziałam i pobiegłam do mojego domu.
-Lilianka chodź do nas na chwilkę.-Usłyszałam głos mamy,poszłam do salonu gdzie siedziała moja mama wraz z ciocią Krysią mamą Kamila mojego kuzyna.
-Liliana jak ja dawno cię nie widziałam.-Powiedziałam kobieta i przytuliła mnie,bardzo lubiłam ciocię Krysię i wujka Bronka.
-Liliana mam dla Ciebie pewną wiadomość.-Powiedziała mama
-Jaką?
-Przeprowadzamy się do Polski,na razie będziemy mieszkać u Krysi i Bronka do puki nie znajdziemy odpowiedniego lokum.Zacznij się pakować pojutrze wylatujemy.-Nawet się tym nie przejęłam,jakby Anders ty był to miałabym o co walczyć ale jak go nie ma to nic mnie ty nie trzyma.Zaczęłam się pakować do jednego kartonu włożyłam ubrania do drugiego buty potem jakieś pluszaki ale najważniejsze czyli zdjęcia i pamiątki z Andersem do walizki.
-Anders chyba jesteśmy sąsiadami.-Zaśmiałam się.
-Na prawdę?-Zdziwił się.
-Tak.Widzisz tamten biały dom-Pokazałam ręką na mój dom,pokiwał głową.-Ja tam mieszkam.-Poszliśmy do niego i bawiliśmy się oraz graliśmy na komputerze i tak było dzień w dzień albo u niego albo u mnie,bardzo się zaprzyjaźniliśmy robiliśmy mnóstwo zdjęć sobie razem ale pewnego dnia wracałam ze szkoły i od razu poszłam po Andersa żebyśmy się pobawili u mnie,podeszłam pod drzwi zapukałam,ale zamiast Andersa otworzyła mi jakaś dziewczyna.
-Dzień dobry,jest może Anders?
-Jaki Anders?-Zapytała zdziwiona.
-No Anders Fannemel.
-Aaa,Wyprowadzili się dzisiaj.Jestem Aneta jestem twoją nową sąsiadką.-Podała mi rękę.
-Liliana.-Uścisnęłam jej rękę.-Przepraszam ale muszę już iść.-Powiedziałam i pobiegłam do mojego domu.
-Lilianka chodź do nas na chwilkę.-Usłyszałam głos mamy,poszłam do salonu gdzie siedziała moja mama wraz z ciocią Krysią mamą Kamila mojego kuzyna.
-Liliana jak ja dawno cię nie widziałam.-Powiedziałam kobieta i przytuliła mnie,bardzo lubiłam ciocię Krysię i wujka Bronka.
-Liliana mam dla Ciebie pewną wiadomość.-Powiedziała mama
-Jaką?
-Przeprowadzamy się do Polski,na razie będziemy mieszkać u Krysi i Bronka do puki nie znajdziemy odpowiedniego lokum.Zacznij się pakować pojutrze wylatujemy.-Nawet się tym nie przejęłam,jakby Anders ty był to miałabym o co walczyć ale jak go nie ma to nic mnie ty nie trzyma.Zaczęłam się pakować do jednego kartonu włożyłam ubrania do drugiego buty potem jakieś pluszaki ale najważniejsze czyli zdjęcia i pamiątki z Andersem do walizki.
Bardzo ciekawy prolog. :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa co rozwinie się dalej. Historia zapowiada się bardzo ciekawie. ;)
Anders nie mógł się wyprowadzić od tak... Musiał być jakiś powód tego że nie powiedział Lilianie o swojej przeprowadzce.
Przeprowadzka do Polski może wiele zmienić w jej życiu... No cóż, pożyjemy, zobaczymy ;)
Pozdrawiam Cię serdecznie no i życzę weny :)
Ps.: w wolnych chwilach zapraszam Cie do siebie... ;)
Jakbyś mogła informować mnie o rozdziałach, będę bardzo wdzięczna :)